Ewaluacja a praca twórcza

Stefan Svallfors

(tłum. z języka szwedzkiego: Monika Kostera)

Fascynującą cechą współczesnych reform europejskich uniwersytetów jest to, w jak minimalnym stopniu miały na nie wpływ wyniki badań naukowych dotyczących tego, jak faktycznie działa środowisko naukowe i co sprawia, że naukowcy aktywni w ramach środowiska angażują się i podejmują wysiłek, by osiągnąć wyniki. Fakty i refleksje dotyczące badaczy i ich środowisk zdają się całkowicie nieistotne w tym nowym wspaniałym świecie research management.

Badania dotyczące szczególnie sprawnych badawczo środowisk naukowych wskazują na znaczenie dynamiki w grupie badaczy jako klucza do odkryć naukowych. Należy stworzyć takie grupy badaczy, których członkowie są „w sam raz różnorodni” – wystarczająco różni, by się wzajemnie inspirować, wystarczająco podobni, by móc się ze sobą komunikować. Badania pokazują, jak skomplikowaną sprawą jest kierowanie takimi grupami, by działały sprawnie i skutecznie, jak bardzo potrzebne jest oparcie takiego kierowania na zasadach specyficznych dla akademii oraz jak bardzo istotne są czynniki emocjonalne i społeczne w zespole twórczym. Zespoły mogą być wspierane lub można im przeciwdziałać, natomiast nie da się ich „wyzarządzać”. Powstają oddolnie, jako efekt ciekawości, poszukiwania prawdy i zaufania. Takie zespoły są kruche. Łatwo je zniszczyć niezdarnymi czy topornymi działaniami.

Szwedzka politolożka Li Bennich-Björkman pisze w swojej książce poświęconej innowacyjnym i stagnacyjnym instytutom badawczym o tym, jak wzrastające nakierowanie polityki naukowej w kierunku zarządzania i ewaluacji powoduje ryzyko zniszczenia lokalnych procesów fundamentalnych dla stworzenia dobrze działających środowisk. Podstawą ich sprawności jest zaufanie. Jednostronna koncentracja na tym, by wynagradzać wyłącznie za mierzalne wskaźniki, sprawia, że nowatorski i skłonny do podejmowania ryzyka klimat społeczny jest niszczony. Podobnie wymogi nieustannego raportowania wyników kradną cenny czas pracy, która powinna być wykonana. Polityka naukowa łatwo niszczy środowiska badawcze, lecz nie potrafi w łatwy sposób ich tworzyć. „Łatwiej zrobić zupę rybną z akwarium niż akwarium z zupy rybnej” – jak ktoś kiedyś powiedział.

Badaczka z Uniwersytetu Harvarda Teresa Amabile, która poświęciła swą karierę na badania okoliczności społecznych pracy twórczej, wskazuje na to, że zewnętrzna (extrinsic) motywacja, taka jak nagradzanie poprzez karierę, płacę, dobre wyniki ewaluacji, ma szkodliwe skutki dla twórczości. Badaczka, która interesuje się przede wszystkim tym, jak jest postrzegana ona sama i jej praca, łatwo traci wyobraźnię i siły twórcze. Natomiast badacz powodowany motywacją wewnętrzną (instrinsic) – ciekawością, radością tworzenia, marzeniem, by wykonać dobrą pracę dla niej samej – taki badacz jest twórczy.

Ewaluacje i oceny mogą, jeśli są przeprowadzane przez właściwe osoby, wzmocnić motywację wewnętrzną. Jeśli są dokonywane formalistycznie przez osoby, dla których oceniani badacze nie mają intelektualnego szacunku, niszczą motywację wewnętrzną. Gdy istotne staje się raczej to, by wypełnić kryteria Ministerstwa lub Centrum Nauki, niż by wykonać dobrze pracę, twórczość zostaje wyrzucona na śmietnik.

Stefan Svallfors jest profesorem socjologii na Uniwersytecie Södertörn w Sztokholmie i Dyrektorem ds. Nauki w Instytucie Badań Przyszłości w Sztokholmie.

Post navigation

One thought on “Ewaluacja a praca twórcza

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *